Długo mnie nie było, wydarzenia zdrowotne powaliły mnie także psychicznie ale pomału wychodzę z dołka.
Miałam napisać fajny post o milkowych wydarzeniach ale zdjęcia robiłam komórką bo nie miałam aparatu a od tej komórki zaginął kabelek :( No nic, jak się znajdzie to uzupełnię choć nie będzie to już nius pierwszej świeżości.
Ale dziś optymistyczniej, bo kilka dni temu mieliśmy rocznicę ślubu i w związku z tym prezentuję tort śmietanowo-truskawkowy :)
Biszkopt:
8 jajek
2 szklanki mąki
1 szklanka cukru
2 płaskie łyżki proszku do pieczenia
2 łyżki octu
Białka ubić na pianę, dodać cukier. Żółtka wymieszać z proszkiem i octem, dodać do piany. Powoli wsypywać mąkę, wymieszać. Upiec w 180 stopniach. Ja zwykle dzielę na 3 części i piekę osobne blaty. Nasączyć herbatą z cytryną, można dodać ze 2 łyżki alkoholu jeśli dzieci nie będą go jadły.
0,5 l śmietany 36 %
kilka łyżek cukru pudru
2 galaretki truskawkowe
1 galaretka morelowa
ok. 30 dkg truskawek
Galaretkę morelową rozpuścić w półtorej szklanki wody, połowę tego odlać do kubka, resztę dodać do 2 galaretek truskawkowych rozpuszczonych w 3 szklankach wody.
Śmietanę ubić, dodać cukier i ostudzoną galaretkę morelową. Chodzi o to, żeby tę śmietanę czymś usztywnić ale jej nie zabarwić a galaretka morelowa jest bardzo neutralna i w smaku i kolorze.
Każdy blat posmarować śmietaną, ułożyć truskawki. Ostatni blat posmarować cienką warstwą śmietany, ułożyć truskawki, zalać tężejącą galaretką.
Boki tortu posmarować śmietaną i udekorować wierzch tortu.
Lekki, letni, odświętny smak.
Smacznego! :)
poniedziałek, 8 lipca 2013
wtorek, 9 kwietnia 2013
Pasztet z selera i pieczarek
Po świątecznych szaleństwach czas na odrobinę zdrowej żywności (może nawet dietetycznej...;-)), no, w każdym razie smacznej i dającej urozmaicenie.
Składniki:
2 selery
1/2 kg pieczarek
duża cebula
2-3 jajka
sól, pieprz, gałka muszkatołowa, olej lub oliwa, ew. pół kostki margaryny no ale jak ma być zdrowo to lepiej oliwa
bułka tarta
ew. inne ulubione przyprawy typu pieprz ziołowy, papryka, majeranek
Selery ugotować w skórce, ostudzić, obrać i zmielić w maszynce. Cebulę pokroić w kostkę, wrzucić na oliwę, dodać pieczarki pokrojone w drobną kostkę (można zmielić surowe zamiast kroić), dodać sól, pieprz i dusić aż woda odparuje, ostudzić. Foremki wysmarować masłem i wysypać tartą bułką.
Selera połączyć z pieczarkami, doprawić do smaku, ew. dolać troszkę oliwy, wbić jajka, dosypać tartej bułki by nie było za rzadkie i wyrobić. Nałożyć do foremek i piec ok. godziny w 170 stopniach.
czwartek, 28 marca 2013
Wiosenny szalik i świąteczna palma
Do kompletu z tą czapką powstał mały szaliczek. Włóczka Cotton Gold Alizee (kolor 385, 67 i 07) ze sklepu www.nasze-motki.com.pl Szydełko nr 3. Słupki i półsłupki.
A z okazji zbliżających się Świat Wielkanocnych życzę Wam byście przeżyli w zdrowiu, spokoju i rodzinnej atmosferze. No i może trochę wiosny na spacery :)
W załączeniu palma, którą udało mi się własnoręcznie wykonać. Niedoskonała ale to pierwszy raz :)
poniedziałek, 25 marca 2013
Chleb polski
Najbardziej "rustykalny" z ostatnio upieczonych chlebów na zakwasie. Bardzo zdrowy, taki półrazowy, długo zachowujący świeżość i chrupiący :)
Inspiracja tutaj z moimi zmianami.
Składniki na 2 bochenki:
400 g zakwasu
1 kg mąki pszennej zwykłej lub pełnoziarnistej lub ich mieszanka
15 dkg otrąb pszennych lub owsianych
2 łyżki miodu
2 łyżki soli
1 łyżka kminku w ziarnach (można pominąć jeśli ktoś nie lubi)
1 łyżka kminku mielonego (raczej nie pomijać bo w połączeniu z miodem daje bardzo ciekawy smak nie mający nic wspólnego z kminkiem w ziarnach)
600 g letniej wody
1 dkg drożdzy
Wszystkie składniki dobrze wyrabiamy w dużej misce (w razie potrzeby podsypujemy mąką) i zostawiamy do podwojenia objętości. Po tym czasie dzielimy ciasto na pół i przekładamy do koszyczków wyłożonych ściereczkami wysypanymi mąką. Znów zostawiamy do wyrośnięcia na ok. godzinę. Rozgrzewamy piekarnik do 250 stopni, wkładamy bochenki, nacinamy, po 10 minutach zmniejszamy temperaturę do 200 stopni i pieczemy jeszcze ok. pół godziny.
czwartek, 21 marca 2013
Czapka "Wiosenna żaba" czyli przywoływanie wiosny
No bo niby przyszła ale wcale jej nie widać. Trzeba sobie zatem jakoś radzić samemu w temacie zieleni. Choćby takiej włóczkowej :) Jak zwykle Cotton Gold Alizee (kolor 385) ze sklepu www.nasze-motki.com.pl a same oczy (biały i czarny kolor) to jakieś resztki starych włóczek. Szydełko nr 3.
Żaba zrobiona jest z samych słupków i półsłupków, jak zwykle bardzo prosto. Cała filozofia to zrobienie okrągłej czapki dopasowanej rozmiarem do głowy tego kto ją będzie nosił.
Jak już to zrobimy to robimy oczy. Robimy łańcuszek z 5 oczek, robimy z niego kółeczko, po czym robimy na nim 8 słupków, w następnych 3 rządkach 16 i zakańczamy 2 rządkami półsłupków. Wychodzi nam taka kulka. Zdjęcie mogę wkleić choć fatalne ale innego nie mam...
W tę kulkę wkładamy ... zwiniętą w kłębek odciętą nogawkę od podartych rajstop :)
Teraz robimy po 2 białe i czarne kółeczka (słupki i półsłupki)
Dorabiamy "nauszniki", które zakańczamy włóczkowym warkoczykiem. Nie jest to konieczne ale przy młodszych dzieciach niezmiernie przydatne. Przy starszych albo gdy robimy czapkę dla siebie można z tego zrezygnować.
Przyszywany kółka do kulek, przyszywany kulki do czapki no i mamy efekt końcowy
poniedziałek, 18 marca 2013
Chleb mleczny
Kolejny pyszny chlebek na zakwasie z dodatkiem drożdży, z inspiracji tego forum
Składniki:
2 szklanki zakwasu
1,5 szkl. mleka
0,5 szkl. ciepłej wody
4 łyżki oleju
2 łyżki cukru
2 łyżki soli
1 kg mąki pszennej
1 dkg drożdży
Drożdże rozpuścić w wodzie, dodać cukier i 2 łyżki mąki. Gdy rozczyn ruszy dodać go do pozostałych składników, dobrze wyrobić wszystko. Zostawić do wyrośnięcia na 1-2 godziny. Wyrośnięte ciasto podzielić na pół, włożyć do koszyków lub innych naczyń wyłożonych ściereczką wysypaną mąką, zostawić do wyrośnięcia na godzinę. Rozgrzać piekarnik do 240 stopni, wyłożyć chleb na blachę, leciutko posmarować wodą lub mlekiem, posypać makiem lub sezamem, szybko naciąć. Piec 10 minut, po czym zmniejszyć temperaturę do 200 stopni i piec ok. pół godziny.
piątek, 15 marca 2013
Kokosek
Tak właśnie postanowiłam nazwać to co mi wyszło po gruntowej przeróbce pewnego przepisu, tak gruntownej, że już w niczym nie przypomina tamtego :) A wszystko przez to, że zachwyciła mnie ta posypka kokosowa i zainspirowała do zrobienia kokosa tematem wiodącym tego ciasta.
A zatem składniki:
Biszkopt:
6 jajek
1,5 szkl. mąki
3/4 szkl. cukru
1,5 łyżki proszku do
pieczenia
1,5 łyżki octu2 łyżki kakao
Masa:
1 litr mleka
2 budynie śmietankowe z cukrem
1 masło
10 dkg wiórków kokosowych
Ugotować budyń, po ostygnięciu utrzeć go z masłem, dodać wiórki.
Biszkopt nasączyć 1 szklanką mleka (w wersji luksusowej z dodatkiem mleczka kokosowego).
Dolny blat posmarować powidłami (nie jest to konieczne ale fajnie orzeźwia smak tego ciasta) i nałożyć 3/4 masy, przykryć górnym blatem. Rozsmarować na nim pozostałą część masy.
Posypka:
2 łyżki masła
2 łyżki cukru
10 dkg wiórków kokosowych
Na patelni zrumienić wiórki z dodatkiem masła i cukru, posypać ciasto.
Dobry początek weekendu...? :)
A na koniec żonkile od męża na Dzień Kobiet - niby komunistyczne święta ale bardzo miłe, ja tam nie narzekam. Zwłaszcza gdy dostaję kwiaty w tak prześlicznym maleńkim wiaderku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

