piątek, 16 listopada 2012

Misiowa czapeczka + instruktaż


Misiowa oczywiście z uwagi na niedźwiedzie uszy :)
Mała czapeczka zimowa na rozmiar 50 czyli mniej więcej dwulatka. Robiona na szydełku półsłupkami i słupkami, włóczka Cotton Gold Alize (bawełna z akrylem) nr 67 (jasny) i 07 (brązowy), szydełko nr 3.

Jako, że czapeczka bez wzoru powstała poniżej mały instruktaż wykonania (pomysł własny).

Na początek potrzebujemy kawałek polaru, długości mniej więcej 18-19 cm, który będzie ciepłym wkładem. Możemy go złożyć kilkakrotnie.



Zszywamy go górą. Następnie robimy odpowiadającą mu rozmiarowo "otoczkę" czyli po prostu czapkę. Ta nie była robiona jako okrągła z uwagi na te uszy tylko zaczęłam od łańcuszka, który obrabiałam półsłupkami a następnie słupkami dookoła. Na samym dole dołączyłam brązową włóczkę.



Wszywamy wkład do czapki.


Następnie robimy uszy. Najpierw łańcuszek z 8 oczek, który zamykamy i obrabiamy 16 półsłupkami.


Potem słupki bez zwiększania liczby oczek i mamy uszko misia.




Przyszywamy uszy i robimy  "nauszniki" - trójkącik, do którego doszywamy włóczkę zaplecioną w warkoczyk (u mnie z 9 nitek).


Na końcu warkoczyka wiążemy supełek.


Przyszywamy nauszniki i czapka gotowa.


Niestety, właściciel czapki zdecydowanie odmówił współpracy i udało mi się tylko uchwycić takie ujęcie :)









sobota, 27 października 2012

Ketchup warzywno-owocowy


Pyszny ketchup, który zrobiłam już jakiś czas temu ale nie wrzuciłam przepisu. W zasadzie to jakby się uprzeć to można go zrobić jeszcze teraz. Problem może być jedynie ze śliwkami.

-3 kg pomidorów,
- pól kg marchwi,
- pół kg selera
- pól kg czerwonej papryki,
- 5 ostrych papryczek,
- pól kg cebuli,
- pól kg jabłek
- pół kg śliwek
- 3 główki czosnku,
- pól szklanki cukru
- 2 łyżki soli
- szklanka oleju
- ew. 2-3 łyżki koncentratu pomidorowego (dla lepszego koloru)

Warzywa oczyścić i pokroić, (pomidory ze skórką), czosnek przecisnąć przez praskę i wszystkie razem wrzucić do garnka. Dodać sól i cukier. Dusić 3 godziny bez przykrycia. Na koniec dodać olej. Zmiksować, podgrzać, przelać do słoiczków. Pasteryzować ok. 15 minut. Z tej porcji wychodzi ok. 11 małych słoiczków.

sobota, 20 października 2012

Wczesnojesienny komplet

Zimna ta jesień, tylko czasem ma przebłyski ciepła zatem powoli trzeba się przymierzać do czapek i szalików. Ja się przymierzyłam i powstał jesienny komplet szydełkowy. Niestety, zdjęcia nie wyszły najlepiej mimo pięknej pogody ale nie mam możliwości ich powtórzenia zatem muszą takie pozostać.



Czapka robiona słupkami, potem 4 rządki pęczków, słupki i na dole półsłupki.


Szalik robiony wg tego wzoru:

Niestety, nie mam lepszego .jpg.
Na żywo wygląda tak:


A tak w całości cały komplet:


Wszystko robione z Myi (100 % bawełna), 125 m/50 gr, kolor czerwony (nr 36), szydełko nr 4.
 Poszły mi niecałe 3 motki.
Zastanawiam się jednak czy to był dobry pomysł, żeby robić jesienne rzeczy z bawełny, choć grubej. Nie jest zbyt ciepły, może trzeba było zrobić choć z dodatkiem akrylu...
W każdym razie jest na wczesną jesień :)

środa, 26 września 2012

Powidła śliwkowe

Właśnie teraz, we wrześniu śliwki węgierki - a z takich robimy powidła - mają najwięcej cukru i choć wyglądają już na nieco podsuszone albo pomarszczone to takie są najlepsze.


Na powidła potrzebujemy duży garnek z grubym dnem i śliwki - ilość dowolna, u mnie zwykle schodzi 10 kg. Możemy też dodać cukru jeśli lubimy słodsze ale w niewielkiej ilości, by nie przesłodzić. Można też je robić całkiem bez cukru.
Smażymy je na małym ogniu, przez 3 dni po kilka godzin aż będą gęste. W trakcie tego smażenia oczywiście robimy przerwy w czasie których pozwalamy powidłom całkiem wystygnąć.


Pod koniec smażenia możemy dodać cukru do smaku. Przekładamy do słoików i ja jak zwykle pasteryzuję dla pewności ok. 15 minut.
Najwspanialszy dodatek do chleba :)


sobota, 22 września 2012

Jabłka na szarlotkę


Na przetwory najlepsze są antonówki - duże, twarde, zielonkawe, kwaskowe. Właśnie jest na nie sezon. Warto skorzystać, zwłaszcza jeśli ma się własne ale jeśli nie to nie są drogie i warto kupić choćby tylko na jesienną szarlotkę :)
Jeśli zaś mamy nadmiar to proponuję przetworzenie ich w sposób najprostszy z możliwych. Należy je obrać, wyciąć gniazda nasienne, pokroić np.na ćwiartki i rozgotować. Dodać cukru do smaku (ja na 6 kg dałam pół kg ale można więcej lub mniej), nałożyć do słoików i pasteryzować ok. 25 minut.
A potem w dowolnej chwili robimy kruche ciasto i mamy pyszną szarlotkę :)

środa, 19 września 2012

Pomidory na zimę

Polecam, bo kiedy skończy się sezon pomidorowy będą jak znalazł - świeże, doskonałe na zupę i sos.
Na przetwory bierzemy pomidory odmiany podłużnej, są najbardziej mięsiste.


Najpierw należy ściągnąć z nich skórkę - sparzyć w gorącej wodzie, po czym na chwilę zanurzyć w zimnej i skórka zaraz zejdzie. Potem kroimy je na kawałki, wkładamy do dużej miski i dodajemy:
na 10 kg pomidorów  - 3 łyżki soli, 5 łyżek cukru, 2 szklanki oleju.


Pozostawiamy na pół godziny i nakładamy do słoików. Pasteryzujemy pół godziny.




piątek, 7 września 2012

Jabłka pod kruszonką


Mogłabym napisać "crumble jabłkowe" ale nie lubię obcych nazw, kiedy mamy własne. Bo to po prostu właśnie kruszonka.
Przepis na to jest genialnie prosty i szybko można wyczarować pyszny niedzielny deser.
Potrzebujemy:
4-5 jabłek
1 szklankę mąki
pół szklanki cukru
0,5 kostki masła lub margaryny
łyżeczkę cynamonu

Jabłka obieramy, kroimy na ósemki lub kawałki, układamy w wysmarowanej tłuszczem i wysypanej tartą bułką formie żaroodpornej. Posypujemy cynamonem i - jeśli jabłka są kwaśne - cukrem. Z reszty składników robimy kruszonkę, posypujemy nią jabłka. Pieczemy ok. pół godziny w temperaturze 180-200 stopni.
Pyszne jeszcze ciepłe ale i po wystygnięciu, choć wtedy już zwykle niewiele zostaje.