wtorek, 5 lipca 2011

Rocznicowo


Na początku lipca obchodzimy rocznicę ślubu. Zawsze staram się by było uroczyście i wspomnieniowo.
Ale jak tu świętować bez tortu? Musi być i to obowiązkowo w ślubnych kolorach :)
Tym razem zrobiłam tort miętowy.
Inspirowałam się masą z tego przepisu: http://www.wielkiezarcie.com/recipe14914.html
ale oczywiście trochę pozmieniałam.
Poniżej prezentuję zatem przepis na mój rocznicowy

Tort miętowy

Biszkopt:
4 jajka
1 szklanki mąki
 pół szklanki cukru
1 łyżka proszku do pieczenia
1 łyżka octu

Białka ubić, dodać cukier. Żółtka wymieszać z proszkiem i octem, wlać do ubitych białek. Dodać mąkę i delikatnie wymieszać. Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia i upiec 3 oddzielne krążki. Ja wyjątkowo upiekłam tort kwadratowy - taką miałam fantazję :)

Masa:
3 czekolady miętowe np. Terravita
800 dkg śmietany kremówki
2 śmietan - fixy

Czekolady rozpuścić w śmietanie, zostawić do ostygnięcia i wstawić na ok 10 godzin do lodówki. Po tym czasie ubić ze śmietan -fixem.

Poncz:
1 szklanka wystudzonej mięty + ewentualnie łyżka alkoholu

Do dekoracji:
200 dkg śmietany kremówki
1 śmietan - fix
kilka łyżek cukru pudru
1 cukier waniliowy
pól opakowania pastylek miętowych w czekoladzie
listki mięty

Wystudzone krążki biszkoptowe nasączyć ponczem i przełożyć masą. Resztą masy posmarować wierzch i boki tortu.

Śmietanę ubić z cukrem i śmietan - fixem, posmarować wierzch i boki tortu (uprzednio posmarowane masą) i udekorować rozetkami śmietany.
W każdą rozetkę włożyć po pół pastylki miętowej. Wykończyć dekorację listkami mięty.
Tort włożyć na kilka godzin do lodówki.










wtorek, 28 czerwca 2011

Szklanki


Nie, nie o szklanki do herbaty tu chodzi a o wiśnie. Tak się nazywa wczesna odmiana owocująca na przełomie czerwca i lipca. Owoce są jaśniejsze i mniejsze niż tradycyjne wiśnie sokowe, są też delikatniejsze w smaku. No i pestka łatwiej z nich wychodzi. Zrywamy je zawsze z ogonkami.
Doskonałe na kompoty, zupy owocowe, pierogi czy do ciasta, a także na przetwory.



Ja co roku robię je w najprostszy sposób - w soku własnym.
Po prostu myję, wyjmuję pestkę (ręcznie, bo są zbyt delikatne na mechaniczne drylowanie), wkładam do słoików i na wierzch każdego sypię po 2 łyżki cukru.
Słoiki pasteryzuję po 25 minut. W zimie są słodziutkie i pachnące.




sobota, 11 czerwca 2011

Syrop z kwiatów dzikiego bzu



Dziki bez właśnie kwitnie toteż polecam wszystkim pyszny i zdrowy naturalny syrop na przeziębienie. Świetnie rozgrzewa i leczy wszelkie infekcje. A jak pysznie smakuje :) Skandynawowie tak go polubili, że robią z niego lemoniadę.Wiedzą co dobre :)

Dziki bez na syrop zbieramy w słoneczny, suchy dzień. Kwiaty muszą być w fazie kwitnięcia, tak by miały sporo żółtego pyłku, przekwitnięte nie będą już wartościowe.
Na porcję około 7 słoików (czyli mniej więcej wystarczającą na zimę) potrzebujemy:
- 30-40 baldachimów bzu
- 1 litr wody
- 1 kg cukru
- 1 cytrynę
Wodę zagotowujemy z cukrem i odstawiamy. Duży słój wypełniamy bzem (bzu nie myjemy! wtedy wypłukalibyśmy cenny pyłek), zalewamy gorącą wodą z cukrem, dodajemy pokrojoną w kawałki cytrynę i obwiązujemy gazą.



Przez kolejne 4 dni mieszamy całą zawartość a następnie zlewamy syrop przecedzając go przez gęste sitko wyłożone gazą.



Przelewamy do słoików, zakręcamy i pasteryzujemy około 20 minut.
A potem dodajemy do herbaty z plasterkiem cytryny i cieszymy się zdrówkiem cały rok.






czwartek, 26 maja 2011

Szczaw


Ta dzika, polna roślina kojarzy mi się z dzieciństwem. Moja babcia zawsze na przełomie maja i czerwca zbierała podłużne, jasnozielone, kwaskowate w smaku liście i gotowała z nich zupę. To wspomnienie jest tak miłe, że może dlatego przez całe lata zupa szczawiowa była moją ulubioną. A może dlatego, że jako dziecko nie lubiłam słodyczy a ona jest kwaśna ;-).
Ja co roku staram się choć raz na wiosnę zrobić zupę ze świeżych liści szczawiu. Babcia pasteryzowała je też w słoikach a zimę, ja tego nie robię, bo potrzeba by było ich całe tony (bardzo nikną w gotowaniu) a poza tym, hmm, nie jest to zbyt zdrowe - ani szczawiu ani rabarbaru nie można jeść zbyt dużo - zawierają bowiem szczawiany, powodujące kamicę nerkową. Ale z umiarem można się podelektować.

Na zupę zrywamy młode, nie podziurawione przez ślimaki liście, myjemy, odcinamy ogonki na wysokości liścia i przystępujemy do gotowania zupy.


Zupa szczawiowa

ok. 20 dkg szczawiu
litr bulionu (może być z kostki)
łyżka oliwy
sól, pieprz, cukier do smaku

Na rozgrzany olej wrzucamy posiekane liście szczawiu, po chwili dolewamy bulion, mieszamy, gotujemy 5 -10 minut i doprawiamy. Gotowe!
Podajemy koniecznie z jajkiem na twardo, łyżeczką śmietany i ziemniakami - mogą być ugotowane osobno albo pokrojone w kostkę i dodane od razu do bulionu.


Smacznego!

piątek, 20 maja 2011

Wiosenne kwiaty


oczywiście szydełkiem na obrusie malowane :)
Kordonek Filo di scozia ecru 200m/50 g, szydełko TULIP 1,75 mm.
Przy okazji polecam tę nitkę bo robi się z niej wyjątkowo przyjemnie, jest miękka i miła w dotyku.

No, nie wiem jak Wam ale mnie się to kojarzy z majowym irysem :)



środa, 18 maja 2011

Motyw lawendowy

Jest moim ulubionym motywem w deocupage - oczywiście oprócz róż.
Dziś prezentuję dzieło skromniutkie - z racji swoich rozmiarów jak i jakości zdjęcia - niestety, w moim mieszkaniu jest dość ciemno i trudno zrobić naprawdę dobre zdjęcie.
Poniżej zakładka do książki wykonana przy użyciu crackle dwuskładnikowego Stamperii.
"Ogonek" to zwykła mulina.

i druga strona:



wtorek, 17 maja 2011

Baba powielkanocna


...czyli słodkie wspomnienie świąt.
Polecam Wam doskonałą babkę piaskową z marmoladą różaną.
Przepis podpatrzyłam na blogu Passionfruit.
Ciasto jest naprawdę pyszne i nawet mój mąż, który nie lubi ciast "suchych" je chwalił.
A oto mój, zmodyfikowany nieco (bo robiłam w większej foremce niż autorka) przepis.

5 jajek
3/4 szklanki cukru
1 cukier waniliowy
6 łyżek mąki ziemniaczanej
1 szklanka mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
150 g  masła
marmolada różana
Masło rozpuścić i odstawić, by ostygło. Jajka utrzeć z cukrami. Wsypać mąkę ziemniaczaną oraz pszenną. Dodać proszek do pieczenia, wymieszać. Na końcu dodać do ciasta rozpuszczone masło. Wymieszać. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany.
Ciasto przelać do formy. Na wierzchu ułożyć małe kawałki marmolady, zachowując między nimi odstępy. Lekko wcisnąć marmoladę w ciasto, by była nim przykryta.